Arogancja władzy
Vladimir Putin i Silvio Berlusconi podczas konferencji (fot: alessio85/flickr)
Stosunek polityków europejskich do kamer jest dość ambiwalentny. To sposób na osiągnięcie dużej popularności, choć można też pokazać się od jak najgorszej strony, lub po prostu pokazać arogancką stronę władzy. A oto kilka przykładów.
Berlusconi i pistolet
Kwiecień 2008, spotkanie Putina z Berlusconim na Sardynii. Jak odpowiedzieć wścibskiej dziennikarce, która pyta Putina o związek ze słynną gimnastyczką Aliną Kabajewą? Berlusconi, jak zwykle, nie potrafi być delikatny i wymierza w kierunku dziennikarki gest strzału z pistoletu. Na sali zapadło milczenie. Gest uderzył szczególnie Moskwę, która i tak ma już dużo problemów z prasą.
Berlusconi i Putin na Sardynii
"Spadaj dupku!"
Luty 2008, Nicolas Sarkozy otwiera "Salon rolniczy" w Paryżu. Ze swoim plastikowym uśmiechem ściska ludziom dłonie. Nagle coś nie idzie po jego myśli, ktoś odmawia, najprawdopodobniej zmieszany wyciągniętą ręką. To jednak za dużo dla prezydenta Francji, który wykrzykuje: "Casse-toi, pauvre con!" Okropny upadek stylu, który we Francji dostarczył rozrywki zarówno starszym jak i młodszym.
Nicolas Sarkozy
Sarkozy off na France 3
Czerwiec 2008, na dzień przed przejęciem przez Francję przewodnictwa w Unii Europejskiej. Sarkozy gości w studio telewizyjnym France 3, wchodzi, siada i pozdrawia jednego z techników. Wydaje się jednak, że nie dostał żadnej odpowiedzi. Francuski polityk, jak wiemy, przykłada dużą wagę do wzajemnego szacunku i początkowo w żartach, a potem lekko podenerwowany robi "wykład" na temat braku dobrego wychowania, w szczególności w miejscu publicznym jakim jest telewizja. Następnie uzgadnia się parę szczegółów na temat audycji, tak aby nie było żadnego zaskoczenia. W historii Piątej Republiki to dopiero drugi raz, kiedy prezydent zostaje zaproszony do studia telewizyjnego. Może to i lepiej.
Sarkozy we France 3
Putin poleca specjalistów od obrzezania
Luty 2008. Putin na spotkaniu G8 w niesamowity sposób odpowiada na pytanie pewnego dziennikarza, który ryzykował wprawienie go w zakłopotanie odnośnie wojny rosyjskiej w Czeczeni. Nie tylko ten kto krytykuje metody "antyterrorystyczne" staje się automatycznie zwolennikiem fundamentalistów, jak uważają niektórzy politycy. Putin jednak pozwala sobie na o wiele więcej, proponuje dziennikarzowi, aby odwiedził Rosję, kraj wielokulturowy, a osobiście znajdzie mu specjalistę od obrzezania!
"Tiganca imputita" i inne wpadki
Spośród wielu wpadek rumuńskiego prezydenta trudno nie wspomnieć tej o "tiganca imputita" ("brudna cyganka"). W maju 2007, Traian Basescu, zabrał telefon komórkowy dziennikarce, która chciała przeprowadzić z nim wywiad przez supersamem. Niestety nie zorientował się, że telefon miał włączoną opcję nagrywania i zwyzywał dziennikarkę od "brudnych cyganek". Zajście to wywołało skandal w Rumunii. Nie pomogły nawet przeprosiny prezydenta, który tłumaczył się dużym stresem związanym z referendum w sprawie jego ponownej kadencji. A oto filmik z jego najlepszymi wpadkami.
Traian Basescu

Po prostu "Post-it"
Georgij Chaindrawa: "Rosja nie może być członkiem G8".
Europejczycy blogi piszą... o rosyjsko-gruzińskim konflikcie
Maxim Gunjia: "Reakcja USA była otwarcie progruzińska"
Pekin 2008 - UE na czele klasyfikacji medalowej
Lato w Willa Certosa: coś między Club Medem i Disneylandem
Josefa Idem: 42-letnia mama i kajakarka
The Verve i Mañana: Café Label w sierpniu
