
Lipiec dobiega końca w Carpignano Salentino, małym miasteczku prowincji Lecce na obcasie włoskiego buta. Popołudnie jest bardzo ciepłe, a całe miasteczko senne - siesta skończy się dopiero około 17.00. Widoczna na zdjęciu grupka mężczyzn siedzi w kafejce grając w karty i popijając wino. To się nazywa dolce vita!
Elisa Pavan, 31 lat, Mediolan.
"Chcę pomagać osobom w gorszej sytuacji życiowej niż moja": wyznania wolontariuszy
Studia bez granic : z rozdartej wojną Czeczenii do Francji
Pokolenie EVS: instrukcja obsługi
Orkiestra, która będzie grać do końca świata
Erasmus: Maltańczyk w Rzymie
Doha, Indie i kryzys finansowy
Rumuński Titanic: kryzys finansowy w czasie kampanii wyborczej
Jovanotti: pop, polityka i Matka Boska
